22-23 września 2012 r.
Jarocin
Turniej o Puchar Burmistrza Jarocina
To był drugi turniej, na którym byłam. Poznałam wtedy Grzesia, dzięki temu, że zawołałam Paulinę Maj, a on był obok. No, a później troszkę minęło, nim odnalazłam w internecie, też zupełnie przypadkowo jego koleżankę. Pojechałam po zdjęcie z Pauliną Maj i się udało. Byłam z Lidką pierwszego dnia, a drugi chyba spędziłam z Martą i Natalią.
(Po sprawdzeniu folderu - owszem, to była sobota z Lidką, a niedziela z Martą i Natalią).
13 września 2013 r.
Jarocin
Skra Bełchatów - Transfer Bydgoszcz
To był jeden z ulubionych dni, który nawet ma swoją piosenkę. Icona Pop - I love it. Kibicowanie Bydgoszczy w dodatkowym secie, siatkarze Bydgoszczy którzy przyszli prosto do nas. Koszulka od Kipka. Jak Jarocin, to tylko z Lidką. Piątki trzynastego bywają również fajne.
29 września 2013 r.
Szamotuły
Szamotuły Amica Cup
Chemik Police - BKS Bielsko Biała, Atom Trefl Sopot - MKS Dąbrowa Górnicza
To mógł być pierwszy z turniejów w Szamotułach na jakich byłam, więc musiałam być tam tylko z Grzesiem. I to był ten wyjazd, gdy pociąg się spóźnił, jechaliśmy jak sardynki w puszcze z panem menelem, którego wyrzucili później z pociągu. No ale wracając do turnieju - powodem wyjazdu był Atom Trefl Sopot, którego kibicem był mój towarzysz. Wróciliśmy z masą zdjęć z siatkarkami i chyba żaden późniejszy wyjazd nie był w nie tak owocny, ja tamten.
11 września 2014 r.
Hala Stulecia, Wrocław
Kanada - Finlandia, Rosja Kuba
Podróż na te mecze zaczęła się dzień wcześniej. Od tak opóźnionego pociągu, że pani konduktor musiała mi zatrzymać pociąg w Ostrowie na dosłownie dwie lub trzy minuty, a miałam ponad godzinę na przesiadkę. To nie był jednak koniec, a początek przygód - kolejnego dnia spotkał nas korek na autostradzie, więc obejrzałyśmy półtorej seta meczu Kanady z Finlandią. To był miły wyjazd do Natalki, ale nie jedyny meczowy dzień.
12 września 2014 r.
Lubin
Zagłębie Lubin - Chrobry Głogów
To był mój pierwszy mecz Zagłębia. I pierwszy mecz 1 ligi. Chciałam sobie wyrobić kartę kibica, żeby mieć na przyszłość. Wysłali mi link aktywacyjny - który nie działał. Po wysłaniu emaila - konto aktywowano, więc mogłam kupić bilet na mecz. Derby z oprawą i racami.
10-11 września 2016 r.
Jarocin
Final Four Jarocin
Jastrzębski Węgiel, BBTS Bielsko-Biała, AZS Częstochowa, Łuczniczka Bydgoszcz
(Gdzie podziały się zdjęcia z Jarocina - nie mam pojęcia) Więc mam tylko te z siatkarzami.
Kiedy na mecz do Jastrzębia jest prawie 300 kilometrów, a Twoja drużyna przyjeżdża prawie do Ciebie i jest tylko 25 kilometrów, to przecież... nie można tego przegapić! To były sympatycznie dwa dni z Grzesiem, Anią, Asią, Gosią i Anią. Towarzystwo było wymienne, ale i tak dobrze się bawiłam.
17-18 września 2016 r.
Murowana Goślina
Lotos Trefl Gdańsk, JT Hiroszima, AZS Częstochowa. Łuczniczka Bydgoszcz
Jestem pewna, że gdzieś znalazłabym jakieś inne zdjęcie z tego turnieju, ale nie mam pojęcia gdzie go teraz szukać. Jest zawodnik zespołu z Hiroszimy - sto razy sympatyczniejszy, niż Kurek, który przed wszystkimi zwiewał. Na turnieju byłam z Anią i chyba jej kuzynką, jeśli dobrze pamiętam. Kojarzę śmieszki z Adamajtisem wtedy ze zdjęcia z jego klapkami do skarpetek chyba, gdy podpisał się w tamtym miejscu, aby nie było ich widać.
2 września 2017 r.
Kraków, Tauron Arena
Serbia - Niemcy, Rosja -Belgia
15 września 2017 r.
Lech Poznań - Korona Kielce
23 września 2017 r.
Murowana Goślina
Jastrzębski Wegiel - GKS Katowice, Berlin - Onico Warszawa
30 września 2017 r.
Kalisz
MKS Kalisz - Meble Wójcik Elbląg
Powyższe wyjazdy z zeszłego roku są tam, gdzie wszystkie inne, który miały miejsce w minionym roku.
A w tym? Wyjazdy zaczęłam 2 września, w Kaliszu, na mecz z Wisłą Płock. Meczem z oprawą, który został dobrze zaczęty przez MKS, więc strasznie szkoda tej porażki. Na kolejnym meczu mnie nie był0 - MKS przegrał z Zagłębiem, a ja w tym czasie byłam na weselu brata i chrzcinach bratanicy. #familyfirst - jakby użyć popularnego hasztagu z instagrama. Niespełna tydzień później - Kalisz podejmował Stal Mielec - to był strasznie szalony mecz, który mógł zakończyć się karnymi - po regulaminowym czasie gry. Całe szczęście - dla nas - Mielec zgubił piłkę i trzy punkty zostały w Kaliszu. W tym roku nie ma podziału na grupy i bonusowych punktów.
W ostatni dzień miesiąca w tym roku zawędrowałam do Głogowa, gdzie MKS wygrał z tamtejszym Chrobrym.
W ostatni dzień miesiąca w tym roku zawędrowałam do Głogowa, gdzie MKS wygrał z tamtejszym Chrobrym.